Weekend prawdy w Rugby Europe Trophy — kto rzuci wyzwanie Polsce?

Choć reprezentacja Polski w ten weekend nie wybiegnie na boisko w ramach rozgrywek Rugby Europe Trophy, emocji na pewno nie zabraknie. Dwa sobotnie spotkania mogą znacząco wpłynąć na układ tabeli i sytuację biało-czerwonych przed decydującą fazą sezonu 2025/2026. Szczególnie ciekawie zapowiada się starcie w Pradze, gdzie Czesi podejmą liderujących Szwedów — mecz, który może zdefiniować dalszy bieg rywalizacji o awans do Rugby Europe Championship.
Zanim jednak zabrzmi pierwszy gwizdek w Pradze, sobotnie granie rozpocznie się w Aalborgu, gdzie Dania podejmie Litwę. Obie reprezentacje wciąż czekają na premierowe zwycięstwo i pierwsze punkty w sezonie. Duńczycy po dwóch porażkach – 26:36 z Chorwacją i 6:47 z Polską w Siedlcach – zajmują piąte miejsce w tabeli. Litwini również nie zdołali jeszcze zapunktować, ulegając wyżej notowanym rywalom: 8:41 biało-czerwonym i 3:38 Szwedom. Stawką tego spotkania będzie więc nie tylko przełamanie niekorzystnej passy, ale przede wszystkim zachowanie realnych szans na utrzymanie się w Rugby Europe Trophy.
Zdecydowanie więcej emocji wzbudza jednak starcie w Pradze, gdzie Czechy podejmą Szwecję. To właśnie ten mecz może okazać się kluczowy w kontekście walki o końcowy triumf w tegorocznych rozgrywkach – jego wynik może wyraźnie zarysować układ sił i wskazać głównego rywala reprezentacji Polski.
W poprzednim sezonie Rugby Europe Trophy Szwedzi zakończyli rywalizację na drugim miejscu, a Czesi uplasowali się tuż za nimi, na trzeciej pozycji. W obecnych rozgrywkach Skandynawowie rozpoczęli sezon w imponującym stylu – po dwóch pewnych zwycięstwach: 57:12 nad Chorwacją i 38:3 nad Litwą, przewodzą tabeli z kompletem 10 punktów oraz dwoma ofensywnymi bonusami. Czesi mają na koncie tylko jedno spotkanie, ale również zakończone zwycięstwem 55:33 nad Chorwacją. Zdobyte cztery punkty dają im obecnie trzecie miejsce, jednak przy jednym meczu rozegranym mniej od Polski i Szwecji.
Historia bezpośrednich starć przemawia na korzyść Szwedów – w poprzednich dwóch sezonach wygrywali z Czechami przed własną publicznością (22:16 i 48:37). Tym razem czeka ich jednak trudniejsze zadanie. Praga to wymagający teren, a gospodarze liczą na gorący doping kibiców i wykorzystanie atutu własnego boiska, by zatrzymać rozpędzonych liderów.
Po dwóch rozegranych meczach Polska zajmuje drugie miejsce w tabeli Rugby Europe Trophy 2025/2026 – z takim samym dorobkiem punktowym jak Szwecja (10 pkt), choć z nieco gorszym bilansem małych punktów. Biało-czerwoni prowadzeni przez Kamila Bobryka i Tomasza Stępnia rozpoczęli sezon znakomicie, pewnie pokonując Litwę 41:8 i Danię 47:6. Kolejny mecz zaplanowano na 22 listopada w Gdyni, gdzie Polacy zmierzą się z reprezentacją Czech.
Zanim jednak Narodowy Stadion Rugby w Gdyni stanie się areną walki o kolejne punkty w RE Trophy, najpierw musimy poznać zwycięzcę sobotniego starcia w Pradze. Wynik tego meczu w dużym stopniu zdefiniuje dalszą rywalizację w Rugby Europe Trophy 2025/2026 i może przesądzić o układzie sił przed decydującą fazą sezonu.