Nie ma już miejsca na błędy. Nadchodzi kluczowa część rundy zasadniczej

Vladyslav Korotun (KS Rugby Wrocław) / fot. własne

Jedenasta seria spotkań na zapleczu Ekstraligi rugby otwiera decydującą część rundy zasadniczej. Do jej zakończenia pozostało już tylko 16 meczów, dlatego każdy kolejny wynik nabiera szczególnego znaczenia i może realnie wpłynąć na końcowy układ tabeli.

To moment sezonu, w którym nie ma już miejsca na potknięcia, ponieważ drużyny walczące o czołowe lokaty muszą punktować regularnie, a zespoły z dolnych rejonów tabeli potrzebują zwycięstw, by poprawić swoją sytuację i uniknąć spadku. Stawka rośnie z każdą kolejką, a wraz z nią rośnie także presja. Najbliższy weekend przyniesie spotkania w Mysłowicach, Poznaniu, Wrocławiu i Rumi.

Sobotnie zmagania rozpocznie mecz w Poznaniu, w którym trzecia w tabeli Posnania zmierzy się z Legią Warszawa. Gospodarze w dziesięciu meczach odnieśli siedem zwycięstw i ponieśli trzy porażki, co daje im 35 punktów, w tym siedem bonusowych. Oznacza to, że tracą sześć punktów do zespołu z Mysłowic oraz dziesięć do lidera z Jarocina. W ostatnich pięciu spotkaniach wygrali cztery razy, przegrywając tylko raz, choć przed własną publicznością prezentują się nieco słabiej, ponieważ w pięciu meczach odnieśli trzy zwycięstwa. W tym roku rozegrali trzy spotkania i dwa ostatnie zakończyli wygraną, dlatego liczą na podtrzymanie dobrej passy.

Legia Warszawa zajmuje szóste miejsce z dorobkiem 19 punktów, na które składają się cztery zwycięstwa i sześć porażek. Choć ich bilans nie jest imponujący, sytuacja zespołu pozostaje stosunkowo komfortowa, ponieważ ma wyraźną przewagę nad strefą spadkową, a jednocześnie niewielką stratę do środka tabeli. W ostatnich pięciu meczach warszawianie odnieśli trzy zwycięstwa, a na wyjazdach wygrali dwa z pięciu spotkań. W bezpośrednich starciach częściej wygrywała Posnania, która triumfowała trzykrotnie, jednak oba zwycięstwa Legii miały miejsce w Warszawie.

We Wrocławiu dojdzie do najciekawszego spotkania tej kolejki, w którym czwarty w tabeli KS Rugby Wrocław podejmie lidera rozgrywek, Spartę Jarocin. Wrocławianie mają na koncie pięć zwycięstw i pięć porażek, co przekłada się na 23 punkty i stratę ośmiu oczek do podium. W ostatnich pięciu meczach odnieśli trzy zwycięstwa, choć na własnym boisku wygrali tylko dwa z pięciu spotkań. W tym roku rozegrali trzy mecze, z których dwa zakończyli zwycięstwami, natomiast przed tygodniem musieli uznać wyższość Legii Warszawa.

Do Wrocławia przyjedzie niepokonana w tym sezonie Sparta Jarocin, która ma na koncie dziewięć zwycięstw i jeden remis, co daje jej 45 punktów i pozycję lidera z czteropunktową przewagą nad Hegemonem Mysłowice. W ostatnich pięciu meczach jarocinianie odnieśli cztery zwycięstwa i raz zremisowali, a ich bilans wyjazdowy jest bezbłędny, ponieważ wygrali wszystkie pięć spotkań. Również w bezpośrednich starciach dominują, zwyciężając czterokrotnie w ostatnich pięciu meczach.

Sobotnią serię zakończy spotkanie w Mysłowicach, gdzie wicelider Hegemon podejmie ostatnią w tabeli Watahę RC Zielona Góra. Gospodarze wygrali w tym sezonie osiem meczów, jeden przegrali i jeden zremisowali, co daje im 41 punktów i drugie miejsce w tabeli. W minionym tygodniu ich zaległe spotkanie zostało zweryfikowane jako walkower na ich korzyść, a w ostatnich tygodniach prezentują dobrą formę, notując trzy zwycięstwa, jedną porażkę i remis. Co więcej, trzy ostatnie mecze zakończyli wygranymi, a na własnym boisku wygrali cztery z pięciu spotkań.

Zielonogórzanie mają na koncie jedno zwycięstwo i dziewięć porażek, dlatego z dorobkiem pięciu punktów zajmują ostatnie miejsce w tabeli. W ostatnich pięciu meczach wygrali tylko raz, a na wyjazdach w tym sezonie pozostają bez zwycięstwa. Jesienią Hegemon wygrał w Zielonej Górze aż 64:0, a historia bezpośrednich spotkań również przemawia zdecydowanie na korzyść zespołu z Mysłowic, ponieważ Wataha pokonała tego rywala tylko raz, 14 maja 2022 roku, zwyciężając u siebie 40:0.

Jedyny niedzielny mecz rozegrany zostanie w Rumi, gdzie miejscowa Arka podejmie Skrę Warszawa. Zespół z Rumi zajmuje siódme miejsce z dorobkiem sześciu punktów, na które składa się jedno zwycięstwo i dziewięć porażek, dlatego jego przewaga nad ostatnią Watahą wynosi zaledwie jeden punkt. To sprawia, że sytuacja w dolnej części tabeli pozostaje bardzo napięta. W ostatnich pięciu spotkaniach rumianie nie odnieśli ani jednego zwycięstwa, a na własnym boisku wygrali tylko raz.

Skra Warszawa zajmuje piąte miejsce, choć jeszcze na początku tygodnia była czwarta, jednak decyzja Komisji Gier i Dyscypliny przesunęła ją o jedną pozycję niżej. Z dorobkiem 22 punktów traci tylko punkt do zespołu z Wrocławia i ma trzy punkty przewagi nad Legią. W dziesięciu meczach wygrała cztery razy i sześć razy przegrała, a ostatnie tygodnie nie są dla niej udane, ponieważ w pięciu ostatnich spotkaniach odniosła tylko jedno zwycięstwo. Na wyjazdach wygrała dwa z pięciu meczów, a jesienią, gdy oba zespoły spotkały się w Warszawie, Skra pewnie zwyciężyła 45:18.

Zobacz także