Kluczowy wyjazd do Makarskiej może zadecydować o losach całego cyklu

W Polsce trwa zimowa przerwa w rozgrywkach ligowych, a pierwsze spotkania Ekstraligi Rugby zaplanowano dopiero na połowę marca. Nie oznacza to jednak, że w polskim rugby nic się nie dzieje. Wręcz przeciwnie. Już 24 lutego rozpoczyna się zgrupowanie reprezentacji Polski przed ważnym wyjazdowym spotkaniem z Chorwacją. Przedostatni mecz Biało-Czerwonych w rozgrywkach Rugby Europe Trophy 2025/2026 zostanie rozegrany 28 lutego o godzinie 14:00 w Makarskiej.
To moment, który może zdefiniować nie tylko końcówkę obecnego sezonu, ale i cały dwuletni cykl Rugby Europe Trophy. Do zakończenia rozgrywek 2025/2026 reprezentacji Polski pozostały już tylko dwa kroki – wyjazdowe starcie z Chorwacją oraz kwietniowy mecz u siebie ze Szwecją.
Sytuacja w tabeli jest napięta. Po trzech seriach spotkań Biało-Czerwoni zajmują drugie miejsce z 11 punktami. Prowadzą Czechy (13), a tuż za Polską znajduje się Szwecja (10). Różnice są minimalne, a margines błędu praktycznie nie istnieje. Chorwaci, choć plasują się na czwartej pozycji z bilansem jednej wygranej i dwóch porażek, wciąż mogą odegrać rolę zespołu, który rozdaje karty w decydującym momencie sezonu.
Układ tabeli i terminarz sprawiają, że Polska nie może pozwolić sobie na potknięcie. Reprezentacja Czech ma jeszcze do rozegrania dwa spotkania, w najbliższy weekend u siebie z Litwą oraz w kwietniu na wyjeździe z Danią. W obu przypadkach Czesi będą faworytami. Jeśli Polska chce myśleć o zwycięstwie w sezonie 2025/2026, musi zdobyć komplet punktów i jednocześnie liczyć na stratę punktów przez lidera w starciach z niżej notowanymi rywalami.
Jeszcze ważniejsza jest klasyfikacja całego dwuletniego cyklu. W niej Polska prowadzi z dorobkiem 33 punktów po ośmiu spotkaniach. Czechy i Szwecja mają po 29 punktów, co oznacza, że przewaga Biało-Czerwonych nie jest bezpieczna. Wyjazd do Makarskiej to nie tylko kwestia utrzymania kontaktu z liderem sezonu 2025/2026. To przede wszystkim szansa na wykonanie kolejnego kroku w stronę triumfu w całym dwuletnim cyklu, który pozostaje nadrzędnym celem reprezentacji. Zwycięstwo pozwoliłoby Polakom zachować przewagę nad bezpośrednimi rywalami i spokojniej przygotowywać się do ostatniego meczu sezonu, które może mieć rangę nieoficjalnego finału. Warto pamiętać, że każdy zdobyty punkt, także bonusowy, może na finiszu okazać się bezcenny. Ewentualna porażka skomplikowałaby sytuację w obu klasyfikacjach. W sezonie 2025/2026 Polska mogłaby stracić drugie miejsce, a w cyklu dwuletnim, przy zwycięstwach Czech, nawet pozycję lidera.
Ostatnie spotkanie Polski z Chorwacją odbyło się w lutym 2025 roku. Wówczas Biało-Czerwoni zwyciężyli 58: 27. Czy podobny scenariusz powtórzy się w Makarskiej? Odpowiedź poznamy 28 lutego o godzinie 14:00. Równolegle Czechy podejmą Litwę w Pradze, co dodatkowo podnosi temperaturę rywalizacji w czołówce.





