Dwanaście przyłożeń Arki i trzynaście Budowlanych. Faworyci nie zawiedli w sobotnich meczach Ekstraligi

Sobotnia rywalizacja w trzeciej kolejce Ekstraligi Rugby 2026/2027 rozpoczęła się w Łodzi, a trzy godziny później przeniosła się do Gdyni. W obu spotkaniach kibice zobaczyli prawdziwy festiwal przyłożeń.
W pierwszym spotkaniu lider tabeli, WizjaMed Grot Budowlani Łódź, podejmował RC Lechię Gdańsk. Gospodarze od początku meczu ruszyli do ataku z dużym animuszem. Efektem było pierwsze przyłożenie, zdobyte już w 3. minucie. Było to jednocześnie setne przyłożenie zdobyte w tym sezonie Ekstraligi Rugby 2026/2027. Jego autorem był pochodzący z Republiki Południowej Afryki wiązacz WizjaMed Grot Budowlanych, Andri Kermis. Łodzianie bardzo szybko przejęli kontrolę nad spotkaniem i jeszcze przed przerwą wypracowali sobie dużą przewagę. Podopieczni Theunsa Kotze schodzili do szatni, prowadząc 40:5.
Po zmianie stron obraz spotkania niewiele się zmienił. WizjaMed Grot Budowlani nadal grali ofensywnie i konsekwentnie powiększali przewagę nad zespołem z Gdańska. Ostatecznie lider tabeli zwyciężył aż 83:17, zdobywając w całym meczu trzynaście przyłożeń.
Sobotnie zwycięstwo było dla WizjaMed Grot Budowlanych trzecim triumfem w tym sezonie i jednocześnie trzecim odniesionym z bonusem ofensywnym. Łodzianie potwierdzili tym samym, że bardzo dobrze rozpoczęli tegoroczne rozgrywki i nadal pozostają na czele ligowej tabeli.
Andri Kermis został również najskuteczniejszym zawodnikiem spotkania. Zawodnik WizjaMed Grot Budowlanych zdobył aż pięć przyłożeń, co jest obecnie najlepszym wynikiem osiągniętym przez jednego zawodnika w jednym meczu w tym sezonie. Dzięki temu dopisał do swojego dorobku 25 punktów i ma ich już łącznie 45 w tegorocznych rozgrywkach. Kermis wyprzedził tym samym klubowego kolegę Xandera Krugera, który przed rozpoczęciem trzeciej kolejki zajmował pierwsze miejsce w klasyfikacji najskuteczniejszych zawodników sezonu.
Dla WizjaMed Grot Budowlanych było to już siódme z rzędu zwycięstwo nad RC Lechią Gdańsk. Łodzianie po raz trzeci z kolei pokonali również gdańszczan przed własną publicznością.
Trzy godziny później rywalizacja przeniosła się na Narodowy Stadion Rugby w Gdyni, gdzie Life Style Catering RC Arka Gdynia podejmowała Budmex Rugby Białystok. Gospodarze przystępowali do spotkania w roli zdecydowanego faworyta. W dotychczasowych meczach z zespołem z Podlasia odnieśli komplet trzech zwycięstw.
Life Style Catering RC Arka rozpoczęła spotkanie jeszcze bardziej efektownie niż Budowlani. Kibice zgromadzeni na Narodowym Stadionie Rugby nie zdążyli się porządnie rozsiąść na swoich miejscach, a już mogli oklaskiwać pierwsze przyłożenie swoich ulubieńców. W 54. sekundzie na pole punktowe zespołu z Białegostoku przedarł się Szymon Sirocki, dając gospodarzom prowadzenie.
Gdynianie szybko poszli za ciosem i w kolejnych minutach konsekwentnie powiększali przewagę. W pierwszej połowie zdobyli łącznie sześć przyłożeń, długo nie pozwalając rywalom na skuteczną odpowiedź.
Końcówka pierwszej części spotkania należała jednak do gości. Budmex Rugby Białystok zdołał dwukrotnie przedrzeć się na pole punktowe Arki.
Przy wyniku 36:0 dla gospodarzy pierwsze punkty dla zespołu z Białegostoku zdobył Aliaksandr Yakutovich. Podwyższył Lusanda Xakwana, a chwilę później goście, dodatkowo zmotywowani pierwszą udaną akcją i grający w przewadze, dołożyli kolejne przyłożenie. Jego autorem był Martin Gustavo Ygel, a Xakwana ponownie skutecznie podwyższył.
W efekcie na przerwę oba zespoły schodziły przy wyniku 36:14. Na pierwsze przyłożenie w drugiej połowie kibice musieli poczekać do 50. minuty spotkania. Jego autorem był kapitan zespołu z Gdyni, Dominik Mohyła.
Kolejne minuty to już pełna kontrola gdynian nad wydarzeniami na boisku i systematyczne powiększanie przewagi. Do sześciu przyłożeń zdobytych w pierwszej połowie Arka dołożyła sześć kolejnych po przerwie, ostatecznie wygrywając 74:14.
Najskuteczniejszym zawodnikiem drugiego sobotniego spotkania został Anton Shashero, który zdobył 19 punktów. Na jego dorobek złożyły się trzy przyłożenia oraz dwa skuteczne podwyższenia. Shashero został tym samym dziewiątym zawodnikiem w tym sezonie, który zakończył spotkanie z hat-trickiem przyłożeń.