Bitwa o brąz w Mysłowicach. Hegemon podejmie Skrę Warszawa

Zanim w niedzielne popołudnie poznamy mistrza I Ligi Rugby oraz zespół, który wywalczy awans do Ekstraligi Rugby 2026/2027, dzień wcześniej kibiców czeka równie interesujące starcie. W sobotę w Mysłowicach miejscowy Hegemon podejmie Skrę Warszawa w meczu o brązowy medal zaplecza krajowej elity.
Hegemon Mysłowice przez większą część sezonu należał do ścisłej czołówki rozgrywek i długo zajmował drugie miejsce w tabeli, które dawało przepustkę do wielkiego finału I ligi. Ostatecznie mysłowiczanie zakończyli sezon zasadniczy na trzeciej pozycji. Kluczowy okazał się remis 21:21 z liderującą Spartą Jarocin przed własną publicznością. Po tym spotkaniu Hegemon stracił drugą lokatę na rzecz KS Posnanii Poznań i już nie zdołał jej odzyskać.
W Mysłowicach mogą więc odczuwać pewien niedosyt, ponieważ udział w finale był na wyciągnięcie ręki. Tym bardziej że drużyna rozegrała bardzo udany sezon. W czternastu meczach sezonu zasadniczego Hegemon odniósł aż dziesięć zwycięstw, dwukrotnie remisował i tylko dwa razy schodził z boiska pokonany. Zgromadził 53 punkty, a do miejsca gwarantującego udział w finale zabrakło mu zaledwie jednego „oczka”.
Dodatkowym atutem gospodarzy będzie własny stadion. W siedmiu meczach rozegranych przed własną publicznością Hegemon odniósł pięć zwycięstw, raz zremisował i poniósł tylko jedną porażkę. Nic więc dziwnego, że mysłowiczanie wiążą duże nadzieje z sobotnim spotkaniem i liczą, że przed własnymi kibicami sięgną po brązowy medal I ligi rugby.
Rywalem Hegemona będzie Skra Warszawa, czwarta drużyna sezonu zasadniczego. Stołeczny klub jest beniaminkiem rozgrywek. Jeszcze w poprzednim sezonie występował pod nazwą RK Warszawa i triumfował w II lidze, wywalczając awans na zaplecze Ekstraligi. Już w pierwszym sezonie po awansie warszawianie pokazali się z bardzo dobrej strony, kończąc rywalizację na wysokim czwartym miejscu.
Zespół ze stolicy zgromadził 33 punkty, czyli o 20 mniej od sobotniego rywala. W czternastu spotkaniach odniósł sześć zwycięstw i poniósł osiem porażek. Na wyjazdach warszawianie wygrali trzy z siedmiu meczów, a w pięciu ostatnich kolejkach sezonu zasadniczego odnieśli dwa zwycięstwa.
Sobotni pojedynek będzie trzecim starciem obu drużyn w obecnym sezonie, ale dopiero drugim rozstrzyganym na boisku. W pierwszym meczu rozegranym w Warszawie Hegemon pewnie pokonał Skrę 33:12. Do rewanżu nie doszło, ponieważ stołeczny klub nie stawił się na spotkanie i został ukarany walkowerem. Tym samym sobotni mecz będzie pierwszą w tym sezonie okazją do rywalizacji tych zespołów na stadionie w Mysłowicach.
Ciekawostką jest fakt, że oba zespoły zanotowały identyczny bilans spotkań rozgrywanych u siebie i na wyjeździe. Hegemon zarówno przed własną publicznością, jak i w delegacjach odniósł pięć zwycięstw, raz zremisował i poniósł jedną porażkę. Skra natomiast zarówno na własnym boisku, jak i na wyjazdach trzykrotnie wygrywała i czterokrotnie schodziła z boiska pokonana.
W sobotnie popołudnie w Mysłowicach stawką będzie nie tylko brązowy medal I ligi rugby, ale także prestiż oraz możliwość zakończenia sezonu mocnym akcentem. Dla Hegemona będzie to szansa na częściowe zatarcie niedosytu po utracie miejsca w finale, natomiast Skra Warszawa stanie przed okazją, by debiutancki sezon na zapleczu Ekstraligi zwieńczyć miejscem na podium.